Imprezy

IV Mazurska Mila Nocą

  • Dostosuj

DRYFUJĄCE DYNIE NA KANALE ŁUCZAŃSKIM

IV edycja Mazurskiej Mili Nocą za nami. Wyzwanie jakie przed nami czekało było nie byle jakie.

Najpierw musieliśmy przygotować nasze oryginalne boje sygnalizacyjne, zorganizować do nich podświetlenie oraz zagwarantować ich pływalność. I to było najłatwiejsze, właściwie drążenie dyni to sama przyjemność. Spotkaliśmy się zgodnie z planem przy rondzie Andrzeja Balona Tarasiewicza. W tym roku również zgodnie z planem weszliśmy do wody. I tu dopiero zaczęła się zabawa. Na powierzchni w fleszach aparatów licznie przybyłej na rozpoczęcie akcji  publiczności wszyscy byliśmy uśmiechnięci. Jednak wystarczyło pierwsze 100 metrów i już wszyscy wiedzieli, że IV Mazurska Mila Nocą długo nie da o sobie zapomnieć… Lekki na pozór prąd wody w kierunku Niegocina pod mostem kolejowym sprawił, że po jego pokonaniu wszyscy byli naprawdę rozgrzani. Dobrze rokująca na starcie woda za sprawą instalacji odprowadzającej opady deszczu za mostem kolejowym przypominała rozcieńczone mleko. Jeszcze gorzej mięli nurkowie którzy płynęli z tyłu. I właśnie ten odcinek pomiędzy mostami kolejowym a obrotowym można by nazwać rozgrzewką dla ducha… Na tych którzy nie dali się pokonać prądowi i przejrzystość za mostem obrotowym czekała już coraz lepsza woda i ostatnie 1300 metrów pod wodą;-) Wszystkim, którzy zechcieli nam towarzyszyć dziękujemy. Za profesjonalną asekurację i zabezpieczenie ratownicze imprezy Mazurskiemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu – bardzo dziękujemy. Nurkom, którzy podjęli wyzwanie Gratulujemy – macie moc chłopaki! W tegorocznej edycji udział wzięło 12 śmiałków. 

1.       Krzysztof Golubiński

2.       Jarosław Krzysztof Łobodziński

3.       Grzegorz Zubowicz

4.       Michał Warchoł

5.       Adam Sobański

6.       Daniel Winiarz

7.       Robert Kukuła

8.       Marek Banaszkiewicz

9.       Ireneusz Żukowski

10.     Michał Ejsymont

12    Mateusz Pawelecz

oraz autor powyższych słów Sebastian Łepkowski. Fotografie autorstwa Marcina „Łabęcia Mieronowicza”. Do zobaczenia za rok!